Analiza grup EURO 2016 – Grupa F

Los w trakcie losowania bardzo sprzyjał Portugalczykom (przynajmniej na papierze). Teoretycznie, równie proste zadanie powinni mieć jeszcze tylko gospodarze. Cristiano Ronaldo, w pierwszej fazie mistrzostw, będzie się starał poprowadzić reprezentację do zwycięstw nad Islandią, Węgrami i Austrią. Nie oszukujmy się, przy 16-to drużynowym EURO, przed eliminacjami nikt, na inną drużynę niż Portugalia nie postawiłby nawet złotówki, bo pewnie awansu by wtedy nie było. Co prawda nie da się ukryć, że Islandczycy i Austriacy zrobili furorę w eliminacjach, ale drugą stroną medalu jest to, że faworyci i tak mieli pewność, że raczej na przynajmniej drugim bądź trzecim miejscu w eliminacjach się znajdą (przejechali się na tym tylko Holendrzy, nota bene kosztem m.in. Islandii). Czytaj dalej…


Analiza grup EURO 2016 – Grupa F

Portugalia eliminacje przeszła jak burza. Co prawda zaczęła od falstartu z Albanią, ale następnie wygrała wszystkie pozostałe mecze i w cuglach wygrała grupę I. Cristiano Ronaldo coraz bardziej czuje głód wielkiego, reprezentacyjnego sukcesu, a za taki nie uważa drugiego miejsca na EURO 2004, czy awansu do strefy medalowej mundialu sprzed 10-ciu lat. W głowie tego zawodnika, zaprogramowany jest tylko gen zwycięzcy i do zwycięstwa będzie starał się dążyć. Dużą szansą dla Portugalczyków może być to, że bardzo mało się o nich mówi w kontekście tego turnieju. Nie ma pompowania balonów, nie ma ich w gronie faworytów, dużo więcej mówi się o Austrii, Belgii czy nawet Polakach, Portugalia jest pominięta tak, jakby jej na tych mistrzostwach nie było, co naprawdę może im dać wiele. Jeśli zostaną dostrzeżeni dopiero koło ćwierćfinału – nie będzie na nich już ciążyć aż tak wielka presja, a to już dużo.

Austriacy zagrali najlepsze eliminacje od wielu dekad. Drużyna, złożona bez wielkich gwiazd, z zawodników w większości doświadczonych (wielu z nich pamięta jeszcze EURO sprzed 8 lat), utarła nosa Rosji czy Szwecji, wygrywając w grupie niemal wszystko (remis na otwarcie ze Szwecją, a później 9 zwycięstw). Taki wynik musi budzić szacunek zwłaszcza, że skład grupy współtworzyła Czarnogóra, z którą nikomu nie gra się łatwo. Ponadto Austriacy nadal wyglądają nieźle technicznie i zespołowo. To wszystko daje podstawy wierzyć, że będzie dobrze już na samym EURO, chociaż takie same myśli mają na pewno Węgrzy i Islandczycy wierząc w dopust Boży przy losowaniu grup.

Węgrzy mieli najdłuższą z dróg do turnieju z członków grupy F. Musieli zagrać baraż z Norwegią, w którym dwukrotnie pokonali Wikingów. W eliminacjach grali ze zmiennym szczęściem, gdyż w słabej grupie eliminacyjnej dali się wyprzedzić Irlandii Północnej i Rumunii, samemu do końca oglądając się za plecy na wyniki reprezentacji Finladii. Jednakże udało się osiągnąć upragniony sukces w postaci awansu na duży turniej. Teraz Węgrzy już tylko mogą – nic nie muszą.

Grupę uzupełnia absolutny debiutant – Islandia. Wyspiarze do ostatniej kolejki walczyli o wygranie grupy z Czechami, ale zakończyło się na drugim miejscu, chociaż to Islandczycy byli jedną z pierwszych drużyn, które sobie zapewniły awans na mistrzostwa, wyprzedzając Turcję oraz Holandię. Na tą chwilę, dla kibiców największą atrakcją są skomplikowane nazwiska zawodników tej reprezentacji, która z kilkuset tysięcznego narodu stworzyła reprezentację grającą porywający i widowiskowy futbol. Jeśli Węgrzy nic w tym turnieju nie muszą, to Islandczycy tym bardziej, więc kto wie, co mogą zrobić dwie zupełnie niezobowiązane drużyny? Na pewno będzie ciekawie.

Moje typy – grupę w cuglach wygrają Portugalczycy, zaś druga będzie… Islandia. Austrię raczej przerośnie rola czarnego konia, a grupa wydaje mi się być jedną z tych, w której padnie dużo remisów, przez co trzecia siła tabeli nie awansuje do 1/8 finału.

14 czerwca
Austria – Węgry (Bordeaux, godz. 18.00)
Portugalia – Islandia (St. Etienne, godz. 21.00)
18 czerwca
Islandia – Węgry (Marsylia, godz. 18.00)
Portugalia – Austria (Paryż, godz. 21.00)
22 czerwca
Węgry – Portugalia (Lyon, godz. 18.00)
Islandia – Austria (St. Denis, godz. 18.00)

Autor: Michał Skrzypski

Ten wpis został opublikowany w kategorii Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej 2016. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *